Embargo na polskie jabłka

30.07.2014, 03:48s
Podczas wizyty w Wielkopolsce, w Poznaniu w dniu 30.07.2014 roku Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki poruszył niezwykle istotna kwestię jaką jest rosyjskie embargo na polskie owoce i warzywa. Unia Europejska w końcu odważyła się puścić bąka w sprawie restrykcji ekonomiczno-gospodarczych w sprawie Rosji. Rosja mówi nie, my nie będziemy brzęczeć, my damy po pysku. No i co zrobiła? Pyk, jeden ruch, od 1 sierpnia owoce z Polski aut. Może komuś nie spełniają norm jakościowych. Dziwne... My dzisiaj wypełniamy normy jakościowe. Od 1 sierpnia tych norm nie wypełniamy – podkreśla Marek Sawicki, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W związku z tym pojawia się pytanie na temat wsparcia ze strony innych ministrów i partii politycznych w walce Ministra Rolnictwa w Komisji Europejskiej o rekompensaty dla polskich gospodarzy. Utraciliśmy rynek, bo utraciliśmy możliwość sprzedaży owoców i warzyw za ponad 1 mld euro – zaznacza Marek Sawicki i po chwili dodaje – Czy będziemy mieli takie samo wsparcie, taką samą jednomyślność w Unii Europejskiej jak w sprawie sankcji wobec Rosji? Prócz kontrowersyjnego tematu dotyczącego nałożenia rosyjskiego embarga na polskie owoce i warzywa minister poruszył również kwestię postawienia veto przez Prezydenta ws. ustawy likwidującej nadzór ministerstwa nad odrolnianiem najlepszych gruntów. Miasto ma się rozwijać, a pan Prezydent przestraszony PIS-em, że pół hektara to jest na wiatraki. Na jeden wiatrak nie potrzeba pół hektara, kilkanaście arów wystarczy – wyjaśnia Marek Sawicki. W dniu 31 lipca planowane są jeszcze spotkania w Strzałkowie oraz Kole.